Siostra Bożenna OnlyFans

Królowej Bożenny nie trzeba nikomu przedstawiać. Was też ciekawi, jaka jest ta kobieta po drugiej stronie ekranu? Jaka jest Bożenna unplugged? Zapraszam na wywiad z pielęgniarką, która pomimo milionowych zasięgów, skromnie się wzbrania, że żadna tam z niej wyrocznia.

Ulubiony sposób na jedzenie jajka to… 

Od jajek mam wzdęcia i potem popierduję między pacjentami. Z jajek to najchętniej Kinder niespodzianki. 

Najgłupsza wiadomość od obserwujących…

Kiedyś jakiś dziwak mi napisał, że na bank jestem ruską agentką, bo nikt normalny by takich rzeczy nie wypisywał. No bo to, że proszą o zdjęcie stóp co jakiś czas, to chyba już norma. 

Wiem, że uwielbiasz serial Ranczo. Za co?

Niektórzy lubią pomarańcze, a inni, jak im nogi śmierdzą. Ranczo to takie moje guilty pleasure. Odmóżdżam się po dużurze. Tam masz 40 minut polski w Polsce. 

Czy jesteś z natury nieśmiała? Trochę łatwo jest schować się za anonimowością.

Oj, dziecko, jak ty byś się zdziwiła, co się kryje za tą anonimowością… „Kozak w necie, pizda w świecie” można powiedzieć, hehe…

Bożenna, a po co Ci te wszystkie przekleństwa?Myślisz, że profil byłoby mniej popularny bez nich?

A co ja się będę pierdolić, jak mi coś leży na wątrobie? Lepiej rzucić porządnie mięsem niż być małym, cichym skurwysynkiem. Poza tym w necie nie da się pewnych rzeczy zaintonować, a jak czytam, że łódzkie izby położyły lachę na darmowe tablety z Unii, to raczej nie będę pisać „motyla noga”. Jak się komuś nie podoba, to ja nie jestem propofol, żeby mnie wszyscy uwielbiali, poza tym to nie lotnisko i nie trzeba zgłaszać odlotu. 

No dobrze, to takim układzie ulubione przekleństwo: 

„Przykurwić”. O tak, no. Lubię.

Dlaczego w ogóle powstała Bożenna? 

Żeby te wszystkie wredne baby zobaczyły, jak wyglądają z drugiej strony. Niektóre niestety są na to za głupie, żeby się zorientować, że na przykład post o mobbingu jest właśnie o nich, ale założenie było takie, żeby piętnować przemoc pielęgniarek wobec pacjentów i koleżanek. 

Dlaczego za głupie? 

No bo jeśli musisz tłumaczyć, że mem, o tym „żeby nie rozpieszczać pacjentów, bo nie daj boże pomyślą, że jesteśmy tu dla nich”, to raczej nie masz do czynienia z wyżyną intelektualną. 

Jakiego zachowania wśród swoich obserwujących nie lubisz?

Jak się wymądrzają, a nie mają o czymś pojęcia. Jak już widzę „może i nie jestem pielęgniarką, ale…”, to mnie krew jasna zalewa. Zdanie ludzi jest ważne, ale ja nie włażę na fora dla tramwajarzy i nie pierdolę trzy po trzy o sieci trakcyjnej. A poza tym każdy ma prawo mieć swoje zdanie, a ja mam prawo mieć je w dupie. No i hejt mnie drażni strasznie… 

Często musisz kogoś zablokować? Z dużą liczbą trolli się spotykasz?

Oczyyywiścieee, że blokuję. Za dużo płacę za prąd, żeby tracić czas. Oczywiście krytyka jest ważna i ja dobrze sobie z nią radzę. Radzę – mam na myśli, że wiem, gdzie się klika, żeby zablokować. 

Właśnie! W tym roku, może nawet w chwili naszej rozmowy (sic!) mija 7 lat Bożenny?! O Stara! Wszystkiego najlepszego!

A dziękuję! Już cicho… 

Czy jest coś, co Cię nadal zadziwia?

Głupota ludzka. To chyba nigdy nie przestanie mnie zadziwiać. Zoba: co kilka dni wpadają wiadomości typu „Dyrektor obciął nam pensję, Bożena ratuj, co robić?”, a jak pytam, co powiedział na to prawnik, to odpowiadają, że nie były u prawnika. No, kurwa, rozumiesz? Typ zabiera ci hajs, a ty zamiast poradzić się kogoś, kto może jednym pisemkiem wyrzucić gościa z łapci, to piszesz do wyimaginowanej laski w internecie. Z jednej strony to fajnie, że mi ufacie, ale na litość boską ja robię memy, nie jestem biegłą sądową w zakresie pielęgniarstwa i położnictwa. 

Łatwo się sobą zachwycić w takiej sytuacji? Czy na co dzień myślisz o sobie jako autorytecie? 

Królowa może być tylko jedna… 

A inni? 

Jacy inni?

No inne konta pielęgniarskie? 

No, życzę im miłego lotu, ale laczki same się nie wyczyszczą. 

Jakiś czas temu pokazałaś na swoim profilu zdjęcia sprzed lat pielęgniarek i noworodków. Trudne w odbiorze, szokujące. Czy jest różnica między pokazywaniem, jak nie robić, a robieniem tego?

No ale nad czym tu się spuszczać. Jak ktoś odwalił jakiś numer, to dlaczego tego nie pokazać „ku przestrodze”. Jak była pandemia, to Medicover zabrał jakiś tam % wypłaty pielęgniarkom, bo skorzystał z takiej możliwości prawnej, jaką dał wtedy premier. Opublikowałam to, zrobił się z tego dym i po miesiącu zrezygnowali z tego pomysłu. My – prawdziwi dziennikarze typowo wolnych mediów – nie możemy bać się prawdy… A najbardziej rozwala mnie, że te szokujące treści obrażają tych, których to kompletnie nie dotyczy. W sensie wiesz „oburza mnie ten żart, bo ktoś może się obrazić”. 

A co z tego, co robisz, sprawia Ci szczególną przyjemność? 

Jak piszą mi, że mam fajne sexy cycki. Spoko też, kiedy mówią, że jestem ich niesłyszanym głosem, którego nie mogą zabrać, ale stanowczo wolę wiadomości o cyckach… 

Zamierzasz się kiedyś ujawnić?

Żartujesz? Gdyby rzecznik mojej izby się dowiedział, że ja to ja, to byłaby to chyba pierwsza w historii sądu pielęgniarskiego kara śmierci, a powiesiliby mnie w samo południe w centrum Łodzi. 

Bożenna po godzinach – odstawiona w staniku czy dres i free top? 

Po godzinach, kochanieńka, to ja jadę do drugiej roboty, także no. 

Co Twój stary na te Twoje internety?

Na początku marudził, że siedzę tylko z gębą w telefonie, ale jak teraz dostaje darmowe żarcie od Kuchni Vikinga, to nagle już mu Instagram nie śmierdzi i sam za mną łazi i gada „no wrzuć coś”. 

Bożenna celebrytka, kobieta orkiestra: podcast, ebook, gadżety, książki, felietony, blog, Instakongres. Jak to robisz? 

Pielęgniary już tak mają, że chodzą z motorkiem w dupie. 

A chciałabyś dobrego serialu o pielęgniarkach? 

Może nie serialu, ale chciałabym reality show! Kojarzysz „sprawę dla reportera?”. No to po dwóch stronach studia stawiamy dwie pielęgniarki, co się kłócą , która miała podać antybiotyk, co był zlecony na 7:00, ta z nocy czy ta z  dnia? No i na miejsce przyjeżdża Elżbieta Jaworowicz i robi dochodzenie. Wciąga w to oddziałową i lekarza, czy nie mógłby zmienić godziny w zleceniu, a na końcu wchodzi Andrzej Rosiewicz i śpiewa „chłopcy radarowcy”. Piękny to byłby program.

Na koniec! Królowa B radzi czytelnikom ZaCzepek…

Dbajcie o siebie, bo o was nikt nie zadba. Rozwijajcie się i czytajcie dużo książek, a przede wszystkim szanujcie swoje rodziny! Bo za dwadzieścia lat jedynymi, którzy będą pamiętać o waszych nadgodzinach, będą dzieci i mężowie albo żony. Żyjcie i lubcie się! 

Dzięki Bi… Jesteś Wielka!

To tylko trzy kilo ze stresu, weź popatrz na siebie. Nie mam zasięgu… paaa!

Anna Woda

Magister pielęgniarstwa, w trakcie specjalizacji rodzinnej. Prowadzi Indywidualną Praktykę Pielęgniarską. Członkini zarządu Polskiego Towarzystwa Pielęgniarstwa Infuzyjnego i Rady Fundacji Polki w Medycynie. Entuzjastka rozwijania kompetencji społecznych. Hasa po krzaczkach, promuje kąpiele leśne i well-beeing wśród medyków. Uwielbia networking, bo tak się składa, że lubi ludzi. 



Najnowsze