Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych – ile jest zbiorów wspólnych, a ile te zawody różni

12 maja obchodzimy w Polsce Międzynarodowy Dzień Pielęgniarek i Położnych. To właśnie pielęgniarki i położne są przy swoich pacjentach od dnia narodzin do dnia ostatniego pożegnania, w najważniejszych i najtrudniejszych dniach życia. To zawody o niezmiernie dużej wartości społecznej, a jednocześnie cierpiące na poważny deficyt kadrowy. Jaka jest różnica pomiędzy pielęgniarką i położną? Czy to zupełnie dwa różne zawody, czy jednak mają jakieś punkty wspólne?

Zakres kompetencji pielęgniarek i położnych określa ta sama ustawa z dnia 15 lipca 2011 roku o zawodach pielęgniarki i położnej. Już sama nazwa ustawy wskazuje, że wyróżniamy dwa zupełnie różne zawody. Okoliczność ta została podkreślona w treści art. 2, zgodnie z którym pielęgniarki i położne są samodzielnymi zawodami medycznymi. 

Szczegółowe kompetencje wykonywania zawodu pielęgniarki opisane zostały w art. 4, a położonej w art. 5 powoływanej ustawy. Określone zostały również wymagania dotyczące warunków kształcenia i otrzymywanych tytułów naukowych. 

W ostatnim czasie wprowadzono w życie ustawę dotyczącą ustalania sposobu wynagrodzeń zasadniczych, która doprowadziła do powstania nowych konfliktów, w tych jakże istotnych ze społecznego punktu widzenia zawodach. Co więcej, wprowadzona ustawa doprowadziła do postępującego rozwarstwienia finansowego w tych grupach zawodowych, w którego wyniku pielęgniarki i położne posiadające zdecydowanie większe doświadczenie w pracy, ale mogące się legitymować niższym wykształceniem, otrzymują pensje zdecydowanie niższe od pielęgniarek i położnych posiadających nieco wyższe wykształcenie, ale dopiero co rozpoczynających pracę w zawodzie. Po 1 lipca 2024 roku, kiedy to kolejnemu wzrostowi ulegnie płaca minimalna, różnica w wynagrodzeniach sięgnie nawet przeszło 4000 zł. Pracujące więc w jednym zespole pielęgniarki czy położne, mogą uzyskiwać wynagrodzenie istotnie niższe od koleżanek. 

Finałem tak źle skonstruowanej ustawy są po pierwsze bardzo liczne procesy sądowe, w których pielęgniarki i położne z grup 5 i 6 pozywają swoje szpitale w związku z różnym wycenianiem wykonywanych świadczeń medycznych oraz za nieuzasadnione kwalifikowanie do grupy 5 lub 6 zamiast do grupy 2. Większość tych procesów sądowych kończy się uznaniem roszczeń pielęgniarek czy położnych i koniecznością wypłaty ogromnych odszkodowań (zaległych wynagrodzeń wraz z odsetkami i kosztami). 

Drugim skutkiem jest piętrzenie się wewnętrznych konfliktów w środowiskach zawodowych, które przekłada się na i tak już niezwykle trudne wykonywanie zawodu. Na forach internetowych czy w rozmowach kuluarowych widoczne są zdecydowane różnice zdań w zakresie tego, czy i w jakim zakresie powinny być różnice w wynagrodzenia, oraz jakie kryteria powinny być brane pod uwagę. 

W sytuacji podjęcia decyzji o procesie przeciwko szpitalowi należy pamiętać, iż roszczenie o wyrównanie wynagrodzenia przedawnia się z upływem 3 lat. Termin liczony jest od dnia, w którym wynagrodzenie za dany miesiąc powinno być wypłacone, dlatego też z każdym miesiącem przedawniać się będzie wynagrodzenie za kolejne miesiące. Wytoczenie sprawy powoduje przerwanie tego biegu terminu przedawnienia. Z uwagi na fakt, iż przygotowanie pozwu wymaga zgromadzenia szeregu dokumentów, rekomenduję niepozostawianie sprawy do ostatniego momentu, mimo rosnących z każdym dniem odsetek.

Agnieszka Nicia-Pelczarska

Adwokatka wykonująca zawód przy Izbie Adwokackiej w Łodzi. Ukończyła studia na kierunku prawo na Uniwersytecie Łódzkim. Prowadzi Kancelarię Adwokacją w Łodzi oraz w Skierniewicach. Prowadzi szkolenia dla lekarzy ginekologów i położników. Autorka wielu publikacji w czasopiśmie „Ginekologia po dyplomie”, współautorka książki Stany nagłe w ginekologii i położnictwie.



Najnowsze