Dziecinnie trudne

Doskonale pamiętam swoje pierwsze praktyki na pediatrii. Na oddziale były dzieci od wieku noworodkowego do osiemnastki. Początek był niesamowicie trudny, bałam się wykonywać jakiekolwiek czynności pielęgniarskie, a kiedy nadszedł moment przełamania, po kilka razy pytałam pozostałe pielęgniarki, czy na pewno TAK mam to zrobić. 

Chyba najtrudniejszą rzeczą była umiejętność nawiązania kontaktu z dzieckiem czy jego rodzicem/opiekunem i zdobycie ich zaufania. Nie ukrywam, że będąc na miejscu rodzica i widząc młodą, zdenerwowaną praktykantkę, która wygląda jak piętnastolatka, byłabym zaniepokojona i duuużo uważniejsza. Zauważyłam jednak, że po kilku dniach rozmów, zabaw z dziećmi i zdobycia, a potem okazania innym większej pewności w tym, co robię, podejście rodziców zmieniło się, a współpraca zaczęła przebiegać sprawniej. Zdałam sobie sprawę, że pomimo różnic – głównie wiekowych, pediatria nie odbiega znacznie od innych oddziałów, na których miałam okazję pracować. 

Niestety nie zawsze wygląda to tak optymistycznie.

Jak będziesz niegrzeczny, to pani pielęgniarka zrobi ci zastrzyk

Wiele razy słyszałam to i kilka podobnych zdań kierowanych do dzieci. Później mały Jasiu idzie na pobranie krwi i jak tylko zobaczy pielęgniarkę, zaczyna płakać. A wtedy rodzice tłumaczą: „Jasiu… pani pielęgniarka tylko pobierze ci krew, a jak będziesz dzielny, to kupimy ci loda”. 

Czy właśnie tak powinno to wyglądać? Oczywiście, że nie! 

Ostatnio dostałam zaproszenie do żłobka, aby opowiedzieć dzieciom o moim zawodzie i „oswoić” ze sprzętem medycznym, którego używam na co dzień.  Zaczęliśmy od nauki mycia rąk i przypomnieliśmy sobie numery alarmowe, później pobawiliśmy się w „pacjenta i pielęgniarkę”, a na końcu wspólnie ułożyliśmy części ciała i narządy człowieka. Nie ukrywam, że największą frajdą dla dzieci okazały się balony z rękawiczek. Nie nadążałyśmy z dmuchaniem. 

Dzieciaki były niesamowicie zainteresowane, co bardzo mnie zaskoczyło, ze względu na przedział wiekowy (1–3 latka). 

Myślę, że takie inicjatywy są bardzo potrzebne. Od najmłodszych lat powinniśmy edukować i „oswajać” dzieci, aby przyszła współpraca z personelem medycznym przebiegała sprawnie oraz przyjemnie dla wszystkich – bez względu na to, po której stronie strzykawki się znajduje. 

Izabela Paciorek

Wiecznie uśmiechnięta magister pielęgniarstwa w trakcie specjalizacji w zakresie pielęgniarstwa chirurgicznego. Pracuje na oddziale chirurgii ogólnej i onkologicznej w Krakowie. Brzmi uroczo, nawet kiedy porusza temat stomii i stópek cukrzycowych. Poza godzinami uwielbia podróżować, tańczyć sensual dance czy ćwiczyć na siłowni. IG / Tik Tok @pielegniarkakiriikiriii



Najnowsze