Czarnemu charakterowi ładnie w bieli

Kino prezentuje przed widzami cały wachlarz postaci pielęgniarek. Co ciekawe, te filmowe zazwyczaj nie mają nic wspólnego z wysokimi blondynkami ubranymi w seksowe stroje, no chyba że ktoś przygodę z X muzą rozpoczyna od niemieckiej kinematografii… ale o tym, szczerze obiecujemy, innym razem. W Hollywood powstało wiele produkcji, których pierwszo- i drugoplanowymi bohaterkami są pielęgniarki, pielęgniarze i położni. Ciekawi mrocznych wzorców, które pojawiają się najczęściej?

Przywołując w pamięci wszystkie obejrzane filmy w poszukiwaniu najbardziej znanej pielęgniarki, większość z pewnością pomyśli o siostrze Ratched, bohaterce Lotu nad kukułczym gniazdem, i trudno się temu dziwić. Siostra Mildred jest bowiem wyjątkowo bezwzględna w swojej walce o przestrzeganie zasad panujących w placówce, a dbanie dobro pacjentów zdecydowanie nie znajduje się na szczycie jej listy priorytetów, a już tym bardziej nie leży w jej naturze. To ten idealny wizerunek przeraża najbardziej – w końcu wita nas piękna kobieta z miłym uśmiechem, ubrana w nieskazitelnie biały i doskonale wyprasowany uniform, spod którego wyziera prawdziwy mrok jej charakteru. Reżyser chciał, by postać siostry Ratched była wyolbrzymiona – ma niewytłumaczalnie pełną władzę nad pacjentami i decyduje o wszystkim, nawet o ich dostępie do leczenia czy o karach. Jej fryzura przypomina zaś… rogi. Oczywiście takie przedstawienie postaci ma na celu pokazanie jej z perspektywy pacjentów, którzy postrzegają ją właśnie jako ucieleśnienie demona.

Chwila… a może to praca w trudnych warunkach sprawia, że bohaterki muszą wykazać się „twardym charakterem”? Prawda, choć nie do końca…

Słynną postać siostry Ratched można chyba efektownie zestawić z Valerie Owens, ukazaną w Przerwanej lekcji muzyki.

Grana przez Whoopi Golberg pielęgniarka również pracuje w szpitalu psychiatrycznym. Valerie jako główna pielęgniarka ma pod opieką cały oddział żeński, więc jej władza jest porównywalna do tej, którą dzierżyła Mildred. Valerie tymczasem, mimo że jest surowa i pilnuje porządku, nie nadużywa jednak swojej władzy, szczególnie w przypadkach gdy podopieczne bardzo utrudniają życie nie tylko personelowi, ale i innym pacjentom. Tu również opiekunka jest ukazana z perspektywy pacjentek i widzimy, jak ten obraz ulega zmianie w zależności od samopoczucia Susanny. Siostrze Owens naprawdę zależy na dobru chorych i choć czasami sprawia inne wrażenie, jej zachowanie jest podyktowane jedynie troską o ich zdrowie i powrót do społeczeństwa.

Pamiętacie, że jeden z najbardziej znanych czarnych bohaterów w kinematografii jest położną? Mowa o Annie Wilkes, głównej bohaterce Misery. W tym przypadku bohaterka, co prawda opiekuje się rannym pisarzem i początkowo udziela mu wymaganej pomocy, z czasem jej postępowanie zdecydowanie przestaje mieć jednak cokolwiek wspólnego z tym, czego uczą w jakiejkolwiek szkole medycznej. Głównym problemem bohaterki nie jest jednak jej wykształcenie, a zaburzenia psychiczne, z jakimi się zmaga. Dostajemy sugestię dotyczącą wcześniejszych zbrodni na niemowlętach, co King wykorzystuje jako analogię do aktualnego stanu Paula Scheldona – pacjenta bezbronnego i całkowicie zależnego od swojej opiekunki.

Jak widać, sztuka nadal chętniej demonizuje kobiety, jednak akurat w przypadkach opisanych wyżej, ma to raczej na celu podkreślenie głównie ich sprawczości i siły niż złego charakteru. Hollywood z pewnością woli mężczyzn ukazywać pozytywnie, ale liczba pielęgniarzy w kinie, podobnie w życiu, jest zdecydowanie mniejsza. Swoją drogą, co by się stało, gdyby reżyserzy wzięli na warsztat Pana Pielęgniarkę?

Greg Focker z serii Meet the Parents jest pielęgniarzem, co stanowi przedmiot ciągłych żartów znajomych. Co istotne, postać Grega obala (kolejny już) stereotyp o niedouczonym personelu medycznym, ponieważ mężczyzna ów świadomie wybiera pielęgniarstwo, mimo świetnie zdanego egzaminu na medycynę. Komedia o Fockerach nie jest o pracy Grega, jednak po scenach szpitalnych większość widzów z pewnością dochodzi do wniosku, że chciałaby trafić pod opiekę właśnie tego pielęgniarza z powołania.

Bardzo ciekawym ujęciem postaci pielęgniarza jest Charlie Cullen i oparta na prawdziwych wydarzeniach historia opisana w Dobrym opiekunie. Charlie to uroczy, opiekuńczy i oddany mężczyzna, który dba nie tylko o współpracowników, ale również o pacjentów. Do czasu, gdy nie okazuje się, że jego podopieczni zaczynają umierać w dziwnych okolicznościach. Najistotniejsze pozostaje jednak to, że Charlie jest do samego końca przedstawiony przez twórców pozytywnie i trudno nam, jako odbiorcom czuć do niego niechęć. W pewnym momencie nawet mu współczujemy, bo mimo jego słów chcemy wierzyć, że przecież z pewnością nie chciał nikogo świadomie skrzywdzić.

W kinie sportretowano już całe mnóstwo postaci związanych z medycyną i pielęgniarstwem i, jak widać, są to również obrazy negatywne. Zdaje się, że nie chodzi w tym wszystkim o krytykę środowiska. Takie postaci są najzwyczajniej w świecie ciekawsze do oglądania i wyzwalają o wiele więcej emocji niż uczynni opiekunowie. 

Ewa Kurlenda

Miłość do kinematografii sprawiła, że zamiast medycyny, skończyła wiedzę o filmie. Wykształcenie nie ma jednak nic do rzeczy, bo po prostu kocha kino. Ogląda wszystko, jednak jej serce skradły horrory i to właśnie po ten gatunek sięga najczęściej.



Najnowsze